Redline Run to nieskończony wyścig po autostradzie, w którym wynikiem jest dystans, a nitro to jedyny sposób, żeby ten dystans nabić — tyle że nitra nie kupisz, nie wyhamujesz go i nie doczekasz się go. Zbiornik napełnia tylko jedno: ciasne mijanie innych aut. Im bliżej przejedziesz obok samochodu, tym więcej dostaniesz, więc szeroka, bezpieczna linia nie daje ci zupełnie nic. Każde wyprzedzanie staje się decyzją o tym, ile dokładnie miejsca jesteś gotów oddać.
Łączone mijanki budują mnożnik, a przy 6x przejazd wchodzi w stan REDLINE: wszystko płaci podwójnie i nigdzie nie zostaje już żaden zapas. Utrzymanie tego stanu to prawdziwy sprawdzian umiejętności w tej grze, bo ten sam ruch, który napełnia twój zbiornik, kończy przejazd, gdy tylko go zahaczysz. Zderzenia kosztują prędkość i przerywają serię, więc presja nigdy nie polega na dojechaniu do mety — chodzi o to, jak długo wytrzymasz na ciasnej linii.
Przez przejazd przewija się pięć sektorów, a każdy dokłada zasadę, a nie po prostu więcej aut. Pasy zamykają się bez ostrzeżenia. Lewym pasem zaczyna nadjeżdżać ruch z naprzeciwka. Mokry asfalt sprawia, że auto reaguje z opóźnieniem, więc odruchy, którym normalnie ufasz, docierają o takt za późno. Potem gasną światła i reagujesz tylko na to, co oświetlone. Sam ruch też czyta się inaczej: dostawczaki sygnalizują, zanim wjadą na twój tor, ciężarówki zabierają pas na długo, a bariera nie rusza się wcale. Przetrwaj pełną rotację, a sektory wrócą zmienione, a nie tylko szybsze: druga pętla dokłada każdemu z nich nową zasadę, więc pustynny start, którego nauczyłeś się na sucho, może wrócić w deszczu, potem z lewym pasem jadącym pod prąd, a na końcu w ciemności. Rytm przełamują też konwoje — ściana ciężarówek zamyka wszystkie pasy poza jednym, zapowiedziana na tyle wcześnie, że cały sprawdzian polega na wybraniu luki odpowiednio wcześnie. Przejedź konwój bez zadrapania, a dostaniesz bonus i podniesiesz serię.
Monety zarobione na przejeździe idą w silnik, turbo, przyczepność i pancerz albo w cztery auta, z których każde chce innego kierowcy. Vulcan ma brutalną prędkość maksymalną i leniwe prowadzenie, więc nagradza wczesne decyzje, a karze nerwowe ruchy. Mantis to skalpel, który nie potrafi utrzymać się w linii prostej. Warden po prostu nie chce zginąć. Na to wszystko nakładają się kontrakty z dłuższymi celami — przejedź sektor czysto, pokonaj cztery kilometry bez zderzenia — i wypłacają monety finansujące kolejną wersję auta.
Redline Run jest darmowy w przeglądarce i nie wymaga pobierania. Na komputerze skręcasz klawiszami A/D lub strzałkami, przytrzymujesz SHIFT na nitro i hamujesz klawiszem S; na telefonie stukasz lewą i prawą stronę ekranu, żeby skręcać, i korzystasz z przycisku nitro. Monety, auta, ulepszenia i najlepszy dystans zapisują się automatycznie. Jeśli ci się spodoba, Apex Drift zamienia uliczny ruch na tor i wskaźnik driftu.
Skręcaj klawiszami A/D lub strzałkami, przytrzymaj SHIFT (albo W) na nitro, S hamuje. Na dotyku są cztery pola: dwie strzałki po lewej skręcają, a BRAKE i NITRO są po prawej, więc możesz hamować lub przyspieszać w zakręcie. Przyspieszasz automatycznie. Nitro ładuje się TYLKO przy ocieraniu się o ruch uliczny — im ciaśniej, tym większe doładowanie i wypłata, więc jazda szeroko i bezpiecznie nic nie daje. Łącz muśnięcia w odstępach krótszych niż 4 sekundy, by podnieść mnożnik.
Każde zderzenie kosztuje jedną płytę pancerza; gdy się skończą, przejazd dobiega końca.